Jest to raczej przejrzyste i zrozumiałe tego fragmentu biblijnego. Jest normalnym, że zrozumienie wielu fragmentów Słowa Bożego sprawia nam trudność. Kiedyś Jezus powiedział, że ma jeszcze wiele do powiedzenia swoim uczniom, ale w tamtym czasie jeszcze nie byli w stanie tego pojąć. Skupiał sie na najważniejszym zadaniu jakie miał do wykonania -głoszeniu Dobrej Nowiny o Królestwie a sprawy mniej istotne pozostawiał na czas odpowiedni do ich zrozumienia. Wykonywanie tego dzieła decyduje o naszym zbawieniu a nie analizowanie, czy Jezus zrobił właściwie i dlaczego. Wsztstko co miał wyjaśnić bo było niezbędne, przecież wyjaśniał. Przypowieść o synu marnotrawnym. drobnej monecie zgubionej przez wdowę, o stawianiu lampy w widocznym miejscu, o talentach o nasieniu sianym na rożnych glebach i wiele innych. Gdyby było niezbędnym , dla naszego dobra i ta przypowieść z pewnoścją miała by swoje szersze wyjaśnienie, w Biblii.
"Krytycy Biblii lubią atakować to doniesienie i usprawiedliwiają nim podawanie w wątpliwość prawdziwości Biblii. Na przykład „Interpreter's Bibie” tak komentuje sprawozdanie o tym wydarzeniu, podane przez poszczególnych pisarzy Ewangelii: „wyobrażenie, że legion demonów mógł wstąpić w świnie (wiersz 13), było niewątpliwie popularnym zabobonem. Wydaje się, że najlepiej pozostawić to opowiadanie takim, jakim jest, traktując je jako wieść gminną, która była w obiegu wśród pogańskich sąsiadów.” „Jest to opowiadanie legendarne.” „Trudno uwierzyć, żeby Jezus targował się z demonami i zezwolił im opętać świnie; być może te szczegóły zostały dodane do opowiadania.”
Jednak tym, którym trafiają do przekonania nieodparte dowody prawdziwości Biblii, przyjęcia tego doniesienia jako historycznego nie sprawi żadnych trudności, według Prawa Bożego były zwierzętami nieczystymi i nie tylko zakazano Izraelitom spożywania ich mięsa lub użycia ich jako zwierząt ofiarnych, ale już samo dotknięcie się martwej świni czyniło Izraelitę nieczystym. Hodowanie świń było więc z ich strony jawnym znieważeniem Prawa Bożego. Hodowla trzody chlewnej choćby tylko dla celów handlowych była nie ich rzeczą i dlatego powinni byli zniszczenie swego stada świń uważać za słuszne napomnienie. Ponadto nie było konieczne, żeby Jezus posłużył się swoją zdolnością przewidywania odnośnie do tego, co uczynią demoni po wejściu w te nieczyste zwierzęta. Logiczny byłby także wniosek, że człowiek jest więcej wart niż całe stado świń, tym bardziej, że świnie miały nie mieć wśród Żydów żadnej wartości handlowej. A zatem w tym, że Jezus pozwolił demonom wejść w świnie, nie można się dopatrywać żadnego błędu. "
za w.1960/20